Bombki choinkowe

Święta już minęły (całe trzy tygodnie temu), pozostały wspomnienia pysznych potraw i zapach choinki.

À propos choinki. W tym roku pokusiłam się o zrobienie kilku bombek sama. Nie wiem jak to się stało, że we wcześniejszych latach o tym nie pomyślałam. W tym roku przyszedł mi z pomocą pewien projekt. Było to tak…

Kilka miesięcy temu znajomi robili imprezę z okazji otwarcia swojego studia fotograficznego (pozwolę sobie w tym miejscu trochę ich zareklamować: https://www.facebook.com/blackandwhitestudiofotograficzne/ ). Na tej imprezie poznałam pewnego człowieka, który opowiedział mi o swoim projekcie aukcji charytatywnej na rzecz dzieci (i tutaj też pozwolę sobie na umieszczenie linka: https://www.facebook.com/FUNDACJAPIOTRUSIAPANA/ ).

Pomyślałam, że też mogłabym coś przygotować. Powiedziałam ów znajomemu, że chętnie poszukam jakiegoś przedmiotu na najbliższych targach staroci i przeznaczę go na aukcję. Oczywiście zgoda była.

Miesiąc później wybrałam się na targi i… klapa. Totalna! No dobra przesadziłam. Totalna nie, ale jednak klapa.

Jak można zauważyć na poniższym zdjęciu – mało tego wszystkiego było. Mało wystawców, mało lekkich przedmiotów („żelastwa” było dużo i tylko dzięki temu nie wyszłam z pustymi rękami).

img_20161028_105935

Na aukcję niczego nie znalazłam, a wydarzenie zbliżało się wielkimi krokami.

Mijały kolejne dni, a ja nie mogłam się zdecydować co przygotować. W końcu na jakiś tydzień przed aukcją będąc na zakupach, zobaczyłam styropianowe kulki. Jako, że o świętach sklepy przypominały już od jakiegoś czasu wpadłam na pomysł z bombkami.

Et voilà!

Zrobiłam dwa podobne komplety (jeden w pudełku, jeden zawieszony na stojaku).

Te na aukcję zrobiłam wcześniej i muszę powiedzieć, że kosztowały mnie wiele litrów wylanego potu, bo np. klej zeżarł mi część bombki, jedna bombka wypadła mi z ręki podczas naklejania obrazków i poturlała się po psiej sierści, co do sierści to mój coraz bardziej ciekawski pies musiał wszystko obwąchać i wytrzepywać sierść właśnie w okolicach bombek… Nie było łatwo, ale się udało 🙂

Jeden komplet zawisł u mnie na choince, drugi poszedł na aukcję 🙂

Reklamy

Stół i krzesła do kuchni

Zestaw jadalniany (stół + cztery krzesła) zakupiony w popularnym sklepie meblowym, przez kilka lat użytkowania nieco się sfatygowały. Zamiast wymieniać je na nowe wybrałam tańszą opcję: przemalowanie zestawu.

Chciałam, żeby wydawał się lżejszy i optycznie zajmował mniej miejsca w kuchni. Efekt taki osiągnęłam malując meble na jasny kolor, ciemniejsze zostawiłam tylko siedziska krzeseł i blat stołu.

Oto efekt:

dsc_3263dsc_3269

Turkusowe poduchy idealnie pasują do kolorystyki mebli i dodają im miękkości i przytulności.

Krzesła prowansalskie

Metamorfoza babcinych krzeseł.

img_20160411_113041

Klientka pragnie urządzić kuchnię w stylu prowansalskim. Zleciła mi przerobienie dwóch krzeseł tak, by pasowały do jej nowej kuchni.

Prowansja…  Od razu przychodzi mi na myśl lawenda i jasne kolory. I tak też postanowiłam zrobić powierzone mi krzesła.

Oto efekt moich zabiegów:

Klientka miała obawy, że jasny materiał na siedziskach szybko będzie się brudził. Jednak tkanina, jaką zastosowałam jest tkaniną, która bardzo łatwo się czyści, ale także nie wchłania zabrudzeń.

TRZY KOMODY

Trzy małe komody, to kolejny przykład na to, jak z prostych mebli można zrobić małe dzieła sztuki. Wystarczy trochę wyobraźni, farba, pędzel i chęć do pracy 🙂

Ja tym razem postawiłam na mój ulubiony kolor: niebieski. Zestawiłam go ze złamaną bielą i złotem. Efekt bardzo mi się podoba, a najfajniejsze jest to, że można go powielać z zastosowaniem różnych kolorów i za każdym razem będzie wyglądać inaczej 🙂

Jeden pomysł – kilka możliwości.

IMG_0357 IMG_0373 IMG_0362 20140618_163917

MAŁA KOMODA 1

Jak w prosty sposób zrobić niepowtarzalną komodę? Bardzo prosto. Wystarczy trochę wyobraźni, puszka farby i troszkę większe resztki materiału.

Ja właśnie w ten sposób zrobiłam poniżej pokazaną komodę. Kupiłam ją w pewnym  znanym sklepie meblowym za niewielkie pieniądze. Pomalowałam całość farbą satynową w kolorze jasnego beżu. Bardzo spodobał mi się powstały efekt z widocznymi słojami drewna.

Na szuflady nakleiłam pozostały mi po renowacji „Ludwika” materiał w fioletowe róże.

Przyznam szczerze, że efekt zaskoczył mnie, choć oczywiście miałam pewne wyobrażenie skończonej całości. Jednak nie spodziewałam się (po drodze dopadały mnie różne wątpliwości), że komódka będzie się tak przyjemnie prezentować :).

Komódka w fioletowe róże

Komódka w fioletowe róże

Komódka w fioletowe róże, fot.2

Komódka w fioletowe róże, fot.2

 

SIEDZISKO SCHOWEK

Ten ciekawy mebel znalazłam w pewnej małej miejscowości niedaleko Wrocławia. Stał sobie zakurzony, niepozorny i ledwo widoczny. Myślę, że udało mi się zmienić go diametralnie, bo z brzydkiego i niechlujnego stał się elegancki i „dostojny” 😉

1. Jak widać cała tapicerka była podarta (moim skromnym zdaniem, nawet jeśli nie byłaby to i tak nadawałaby się do wymiany, ale to dlatego, że akurat nie przepadam za skórą i materiałami skóropodobnymi).

IMG_0251

2. W środku też nie było sexi 😉 Jak się później okazało, płyta, z której była zrobiona klapa cała przegniła i trzeba było wymienić ją na nową.

IMG_0254

3. Na obicie wybrałam materiał w zielono złote pasy.

IMG_0292

4. Użyłam bejcy w kolorze mahoniu i polakierowałam lakierem z połyskiem. Półeczkę wewnątrz wykleiłam takim samym materiałem, jaki jest na wieku. Stara półka nie była dopasowana rozmiarowo.

IMG_0341

5. Efekt końcowy (lepsze zdjęcie dostępne w Galerii).

2013-01-25 17.17.15

KRZESŁA W ZŁOCIE

Krzesła z  XX wieku. Dzięki zastosowaniu przeze mnie złotego stylowego materiału, świetnie się komponują z nowszymi meblami, jak i bardziej stylowymi.

1. Jak widać na zdjęciu tapicerka nie była podarta, jak w przypadku większości mebli, które kupuję. Postanowiłam jednak ją wymienić, a nie czyścić, ponieważ była wypłowiała przez co kolor przestał być atrakcyjny wizualnie.

IMG_0111

2. Krzesła po oczyszczeniu i nałożeniu na nie preparatu ochronnego.

IMG_0125

3. Gotowe jedno z krzeseł (w Galerii jest zamieszczone zdjęcie dwóch). Piękny złoty materiał świetnie się błyszczy na zgięciach.  Oparcie wykończyłam ozdobnymi pinezkami tapicerskimi.

IMG_0231